Strona główna
Bezrobotni po studiach
Wiele mówi się o tym, że po studiach nie ma gwarancji na znalezienie pracy. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, uczelnie przygotowują liczne kierunki, które kształcą ludzi już na rynku niepotrzebnych ( a przynajmniej na razie, przez najbliższych kilka lat), po drugie wielu źle wybiera i prowadzi swoja ścieżka zawodową. Po trzecie brak doświadczenia czyni zeń żadnych kandydatów na dobre stanowiska.
Dziś tytuł magistra o niczym nie świadczy, w jednej firmie pracuje wielu podobnych stanowiskiem, ale nie wykształceniem osób. Często zdarza się, że przełożonymi są osoby bez dyplomu uczelni wyższej. Coraz więcej osób, w tym absolwentów uczelni wyższych rejestrują urzędy pracy. Absolwenci takich kierunków jak; turystyka, pedagogika czy politologia mogą dłużej czekać na znalezienie pracy.
W turystyce kryzys spowodował zmniejszenie zamówień, choć prężnie się rozwija. Szansę na pracę mają startujący z własnym biznesem. Na politologów także nie czeka zbyt wiele miejsc pracy, gdyż jest ich wielu każdego roku, ale ofert jest tyle samo, lub nawet mniej. O posadę powinni martwić się także: filologowie, ekonomiści oraz co nowe i dla wielu dziwne: specjalistów administracji, których studia jeszcze kilka lat temu były jednymi z najbardziej cenionych i przyszłościowych w Polsce.
W dzisiejszym świecie jedne studia nie wystarczą, jeśli ktoś myśli o właśnie w pracy lub jej znalezieniu na nowo. Dobrze, że jest taki wybór i tyle możliwości dla absolwentów uczelni wyższych.